Geoblog.pl    migot    Podróże    Sprawozdanie z podróży do USA: Coast to coast (2018)    Miraż na pustyni
Zwiń mapę
2018
13
wrz

Miraż na pustyni

 
Stany Zjednoczone Ameryki
Stany Zjednoczone Ameryki, Las Vegas
POPRZEDNIPOWRÓT DO LISTYNASTĘPNY
Przejechano 11801 km
 
Wstęp: Gdy w spieczonym, pustynnym krajobrazie Nevady po raz pierwszy dostrzega się olbrzymie zabudowania Las Vegas –wyglądają jak miraż, nierealny omam. Po zimnych nocach Yosemite i dusznej i wietrznej w Dolinie Śmierci wizja hotelu z b a s e n e m i pokoju z prywatną łazienką i łóżkiem King size – także była jak fatamorgana…

Cel: Las Vegas!

Materiały i metody: *Nocleg: Royal Resort Las Vegas (99 Convention Center Drive, The Strip) rezerwacja przez portal Agoda 3,5 miesiąca przed przyjazdem – 220 PLN/pokój/noc. Nie z tych najbardziej luksusowych, ale ma wszystko, co potrzeba, plus za ogólnodostępne pralki i suszarki (1,50/1.25$ - płatne ćwierćdolarówkami). Jeden z nielicznych hoteli które nie doliczają tzw. resort fee - dodatkowej opłaty w rodzaju taksy klimatycznej, która potrafi być w niektórych hotelach droższa od samego pokoju! Opłata ta zwykle jest wspomniana przy rezerwacji ale nie pobierana – więc jeśli ktoś nie doczyta warunków można się poważnie zdziwić. Las Vegas to chyba jedyne miasto w którym będziemy, które stosuje taki zabieg.
*Transport: przy Stripie nie ma za bardzo miejsc parkingowych, lepiej zostawić auto w hotelu i poruszać się na piechotę lub autobusem miejskim – bilet 2h: 6$, bilet 24h: 8$.

Przebieg: Kicz jest tu dominującym stylem w architekturze – ale trzeba przyznać, wszystko jest spójne… Olbrzymie, luksusowe budowle, które tylko są – jak ostentacyjnie złota „Trump Tower”, i które udają coś innego – Sfinks i czarna piramida „Luxor”, bajkowy zamek „Excalibur”, linia zabudowy Manhattanu „New York-New York”. Jest wenecki Pałac Dożów, jest Wieża Eiffela, jest Koloseum. Wszystko przy jednej ulicy – Las Vegas Blvd., czyli The Strip. Krzykliwe neony i ledowe reklamy na wysokie na kilkanaście metrów. Muzyka z głośników ukrytych w ulicznych lampach. Fontanny, sztuczne strumienie, sztuczne kanały – wszystko pośrodku pustyni.

Tłumy ludzi – eleganckich dam w szpilach i czerwonych sukniach, uczestnicy wieczorów kawalerskich, emeryci na wózkach, roidziny z dziećmi, żebracy i bezdomni. Półnagie panie z barwnymi pióropuszami zapraszają do zdjęć, starsze kobiety o meksykańskich rysach twarzy rozdają ulotki klubów ze striptizem, znudzeni sprzątacze siedzą w swoich kanciapach pod ruchomymi schodami, przenoszącymi masy turystów z jednej strony The Strip na drugą. No i oczywiście są kasyna – większość ukryta w hotelach, bez dostępu do światła dziennego, bez zegarów. Dziesiątki automatów i stoły krupierskie – głównie ruletka i poker. Są też sklepy, bary, restauracje, masażystki – wszystko, by nie trzeba było za żadną potrzebą opuszczać tych świątyń hazardu. My przepuściliśmy 5$ na automatach – chyba robiliśmy coś źle, bo nic nie wygraliśmy… ;) Na ruletkę już trzeba było kupić żetony – a to już większy wydatek… Nie ma w nas za grosz żyłki hazardzisty!

***

Obscenicznie wielkie to wszystko, zbyt głośne, zbyt pstrokate, zbyt sztuczne. Jakby całe miasto było wielkim parkiem rozrywki. Jurata na sterydach. Ale – jest w tym wszystkim coś hipnotycznie-fascynującego… Jeden wieczór starczy w zupełności – ale takiego miasta jak Las Vegas nie ma drugiego na świecie! Viva Las Vegas!

Ach, no i tutaj jest słynny lombard wypromowany przez serial „Gwiazdy Lombardu” (leciał m.in. na History). Ekipa Ricka przyjmuje w zastaw przeróżne przedmioty, a zapraszani rzeczoznawcy odkrywają przed widzami kawał interesującej Historii. Był to obowiązkowy punkt naszego programu – chociaż słynnych właścicieli nie spotkaliśmy…
 
POPRZEDNI
POWRÓT DO LISTY
NASTĘPNY
 
wiza
Wybierasz się tam? Będzie ci potrzebna wiza . W Geoblogu możesz ją zamówić z dostawą do domu! Zobacz cenę wizy , oferujemy najniższe stawki pośrednictwa w uzyskaniu wiz.
Zdjęcia (27)
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
Komentarze (6)
DODAJ KOMENTARZ
Darek
Darek - 2018-09-17 01:50
Oj faktycznie:) normalnie "nadmuchane" na maxa
A tak na marginesie.. nie tylko mają tam słynny lombard
jest też tam facet remontujący starocie, przywraca im życie i sprawia, że są jak nowe...
Gość to chyba Rick... czy jakoś tak:)
 
zula
zula - 2018-09-17 07:10
Ładne czy brzydkie lecz będąc w Ameryce trzeba zobaczyć Vegas...Amerykanie kochają to miejsce i wracają każdego roku...aby odegrać straty i coś wygrać!
Miasto ma urok nocą lecz podobno nie należy do bezpiecznych.
Zdjęcia bardzo ładne :)
 
Niezgodna
Niezgodna - 2018-09-17 10:06
A szybki slub w Vegas zaliczyliscie? :p
 
genek
genek - 2018-09-17 11:54
super że piszesz na żywca - to jest sens bloga
 
stock
stock - 2018-09-17 16:01
Miasto fascynujące od samego powstania (polecam książkę "Bugsy", dla mnie lepsza niż film).

Podróż super, codziennie inna atrakcja ze światowego topu. I wszystko tak łatwo dostępne - choć jak czytam o rezerwacjach na kilka miesięcy przed, to trochę mina mi rzednie.
 
migot
migot - 2018-09-17 17:55
@Darek - wiemy, warstzat chyba Danny'iego czy jaoś tak - ale już mało czasu było ;)

@zula- nie wydawało się niebezpieczne, ale może zależy gdzie... Jak pomyśleć ile było zbrodni w CSI Las Vegas" to może ;)

@Niezgodna - coś kaplic nie mogliśmy znaleźć - dopiero następnego dnia widzieliśmy z trasy ;)

@genek - dzięki :)

@stock - O, muszę poszukać tej książki po powrocie! A rezerwacje cóż... przynajmniej kempingi parkach trzeba...
 
 
migot
Magdalena M
zwiedziła 15.5% świata (31 państw)
Zasoby: 295 wpisów295 648 komentarzy648 5417 zdjęć5417 1 plik multimedialny1