Geoblog.pl    migot    Podróże    Sprawozdanie z podróży do USA: Coast to coast (2018)    Skarb Sierra Nevada
Zwiń mapę
2018
11
wrz

Skarb Sierra Nevada

 
Stany Zjednoczone Ameryki
Stany Zjednoczone Ameryki, Yosemite National Park
POPRZEDNIPOWRÓT DO LISTYNASTĘPNY
Przejechano 11359 km
 
Wstęp: Mimo pewnych obaw – nie niepokoiły nas tej nocy niedźwiedzie. Za to zimno – już tak, budziliśmy się tej nocy wielokrotnie z zimna, dobierając kolejne elementy garderoby… Temperatura w nocy spadła chyba do 5C, podacz gdy w ciągu dnia przekracza 30C… Na kolejną noc przygotowaliśmy się tak, jakby Ryanair wycofał bagaż podręczny – ubraliśmy na siebie prawie wszystko, co było w plecaku…

Cel: Park Narodowy Yosemite – dokładniejszy rzut oka na Dolinę, szlak do Vernal Fall, punkt wiodkowy Glacier Point, a na koniec - Tioga Pass.

Materiały i metody: *Śniadanie w hotelu Majestic - mniej niż 10$ za kawę i ciastko na słono/słodko.
*Prysznice dostępne są tylko w Dolinie Yosemite, w Housekeeping Camp. Teoretycznie kosztują 5$ od osoby – ale na widoku nie było komu zapłacić, nikt też tych opłat nie sprawdzał, więc weszliśmy tam trochę na polaka-cebulaka – przyjmijmy, że ta opłata była zawarta w naszych horrendalnie drogich wizach…

Przebieg: Pospiesznie zabraliśmy nasze zziębnięte jestestwa w stronę Doliny Yosemite, gdzie znajduje się całkiem spore centrum turystyczne – z supermarketem, restauracjami, Visitors Center, pocztą i wręcz legendarnym hotelem Majestic – choć nie pierwszej młodości (otwarty w 1927), to dalej ma rustykalny urok wysokogórskiego schroniska w klasie de luxe – kamienno-drewniane wykończenie, wysokie kominki, kilimy w etniczne wzory…

***

Nasze plany na poznanie Parku były lekko rozbieżne, jedni wybrali spacery po dnie Doliny Yosemite, my z Michałem powędrowaliśmy jednym z łagodniejszych szlaków, w górę rzeki Merced – która wiosną toczy burzliwie hektolitry wody, teraz zaś jest jedynie niewinną strużką. Szlak prowadzi zalesionym stokiem, wśród granitowych skał – do Vernal Fall, i dalej do Nevada Fall. Oba są teraz cieniem swojej wiosennej świetności, ale jako jedne z nielicznych nawet jesienią nie są całkiem suche. Zawróciliśmy u stóp drugiego z wodospadów, by wrócić nieco innym szlakiem – początkiem John Muir Trail, który ciągnie się przez ponad 300 km aż do Parku Narodowego Sekwoi – nas zabrał łagodnymi zakosami z powrotem na dno Doliny.

***

Późnym popołudniem, po kombatanckim prysznicu w Housekeeping Camp, pojechaliśmy na wyniesiony niemal kilometr nad dno doliny punkt widokowy Glacier Point. Długie cienie sosen kładą się na dnie doliny, glaca Półkopuły - Half Dome - lśni w słońcu. Niezwykłe są te skały, naprawdę unikatowe. Choć ta kraina szmaragdowych lasów i niebosiężnych skał przyciąga tłumy wszelkiej maści i formy - zajmuje szczególne miejsce w serduszkach wspinaczy.

Yosemite rodzi bohaterów – na tym właśnie polega jego czar. Nieważne, skąd się wywodzą, z Alp czy Andów, wszyscy szanujący się wspinacze marzą o pielgrzymce do wspinaczkowej mekki i zmierzeniu się z jej kolosami: Kapitanem (El Capitan), połyskliwym monolitem tak ogromnym, że potężne 30-metrowe sosny rosnące u podnóża wyglądają przy nim na bonzai; Katedrami (Cathedral Rocks), mrocznymi fortyfikacjami w wiecznym cieniu, i Półkopułą – przeciętym na pół gigantycznym granitowym jabłkiem, którego niebotyczna północno-zachodnia zerwa śni się najbardziej nieustraszonym wspinaczom. Wspinanie się w dolinie Yosemite to inicjacja do plemienia twardzieli.
M. Jenkins, „Ekstremalna wspinaczka, Yosemite” NG 10/2011

W szczycie sezonu na Kapitana wspina się i 60 osób na raz. Oczywiście wspinacze stanowią promil zwiedzających Yosemite, ja nawet nie wiedziałam żadnego na oczy – jednak łatwo mi zrozumieć, jak te potężne monolity o niemal pionowych zboczach stanowią dla wpinaczy nieodparte wyzwanie rzucone przez Matkę Naturę...

***

Kolejnego dnia, wczesnym rankiem zebraliśmy nasz pierwszy obóz, w niecałe 1,5 godziny zwinęliśmy wszystko do auta i ruszyliśmy na wschód – przejezdną jedynie latem Tioga Road - drogą 120. Gdy przekraczamy pasmo Sierra Nevada krajobraz z wolna się zmienia. W granitowych zboczach pojawiają się sosny, nieustępliwość życia w obliczu gołej skały. Coraz więcej górskich jezior, łąk, aż do przełęczy Tioga Pass. Stąd odbijamy na południe – do zgoła odmiennej krainy…
 
POPRZEDNI
POWRÓT DO LISTY
NASTĘPNY
 
wiza
Wybierasz się tam? Będzie ci potrzebna wiza . W Geoblogu możesz ją zamówić z dostawą do domu! Zobacz cenę wizy , oferujemy najniższe stawki pośrednictwa w uzyskaniu wiz.
Zdjęcia (54)
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
Komentarze (2)
DODAJ KOMENTARZ
Warmaj
Warmaj - 2018-09-14 19:09
Magda! Czyta się " Ciebie" świetnie! I jeszcze te zdjęcia! Mam nadzieję, że
" Ulubiony Ciąg Dalszy" szybko nastąpi!
 
marianka
marianka - 2018-09-18 22:41
Bajka!
 
 
migot
Magdalena M
zwiedziła 15.5% świata (31 państw)
Zasoby: 302 wpisy302 683 komentarze683 5667 zdjęć5667 1 plik multimedialny1