Geoblog.pl    migot    Podróże    Raporty z Wysp Brytyjskich (2018)    Miejskie krowy
Zwiń mapę
2018
22
kwi

Miejskie krowy

 
Wielka Brytania
Wielka Brytania, Cambridge
POPRZEDNIPOWRÓT DO LISTYNASTĘPNY
Przejechano 321 km
 
Cambridge zdecydowanie nie jest metropolią. Jest raczej miasteczkiem, chociaż obecność katedry zapewnia mu status city. Niemniej, jest to dość wyraźnie zachodnioeuropejskie miasto - z całą pewnością nie wieś. Wyobraźcie więc sobie moje zdziwienie, gdy pewnego rześkiego poranka, w promieniach spóźnionego, wiosennego słońca, pedałując swoją tradycyjną drogą przez centralnie położone błonia Midsummer Common – trafiłam na całe stado pasących się krów i byczków!
Będąc prawie spóźniona na poranne seminarium i tak przystanęłam obfotografować fenomen. Podekscytowana, zaczęłam opowiadać o tym współpracownikom, na co usłyszałam – „No w końcu!”. Okazuje się, że dla mieszkańców Cambridge, pojawienie się krów na miejskich pastwiskach jest takim samym, wyczekiwanym zwiastunem wiosny jak żonkile i charakterystyczny zapach wilgotnej ziemi.

Bydło znajdziemy przede wszystkim na terenach desygnowanych jako Commons, które mają prywatnego właściciela lub właścicieli, jednak reszta ludności zachowuje tradycyjne prawa do m.in. wypasu bydła, zbierania torfu na opał, łowienia ryb. Większość commons w Cambridge jest położonych nad rzeką Cam, przez co raz po raz zdarza się, że krowy lądują w wodzie. Okazuje się, że miasto funduje specjalną ekipę, Pinder service, której zasadniczo jedynym zadaniem jest doglądanie krów i ratowanie bydła z rzeki!

Jako, że Midsummer Common jest praktycznie w centrum miasta i ma bardziej parkowy charakter – przez wiele lat rezygnowano z wypasu. Jednak w 2007 roku krowy wróciły, i chociaż z przerwami – wygląda na to, że zadomowiły się tutaj na dobre. Ku uciesze spacerowiczów, biegaczy i rowerzystów, którzy pokazują zwierzątka rozradowanym dzieciom w wózkach i pokornie czekają gdy bydło przechodzi przez ścieżki…
 
POPRZEDNI
POWRÓT DO LISTY
NASTĘPNY
 
Zdjęcia (12)
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
Komentarze (4)
DODAJ KOMENTARZ
mamaMa
mamaMa - 2018-05-30 21:56
Slyszalam o krowach w Cambrige i uznaje to za swietny pomysl, troche taki...nie na miejscu;-)
Oby jak najdluzej zwierzeta mialy tam swoje wypasione miejsce;-)
 
mamaMa
mamaMa - 2018-05-30 22:00
Ach i muszę dodać, że od jakiegoś czasu w parku przy berlińskim pałacu Charlottenburg pasą się...barany! Dyrekcja uznała to za doskonały sposób na dość rozległe łąki. W czasie sobotniego pikniku czułam się jak na wsi (acz w centrum Berlina) - na trawce pośród drzew, a w tle pobekiwały barany:-)
 
migot
migot - 2018-05-31 21:09
Też uważam że obecność zwierząt - w tym tych sporych, pasących się robi dobrze miastom i miasteczkom :) Ludzie są pogodniejsi, uśmiechają się jakby częściej... No i na bioróżnorodność to dobrze robi!
 
marianka
marianka - 2018-06-08 14:25
Ale czad! Też myślę, że zróżnicowanie mieszkańców miasteczka dobrze robi wszystkim :)
 
 
migot
Magdalena M
zwiedziła 15% świata (30 państw)
Zasoby: 266 wpisów266 525 komentarzy525 4686 zdjęć4686 1 plik multimedialny1