Geoblog.pl    migot    Podróże    Sprawozdanie z podróży w Alpy (2026)    Renesansowe dzieła Palladiego
Zwiń mapę
2026
21
sie

Renesansowe dzieła Palladiego

 
Włochy
Włochy, Vicenza
POPRZEDNIPOWRÓT DO LISTYNASTĘPNY
Przejechano 1599 km
 
Wstęp: Żegnamy się z siostrą Michała i ruszamy z powrotem na szlak. Niestety, tego dnia pogoda zgotowała deszczowy Armagedon nad północnymi Włochami. Głównym zadaniem na dzisiaj była droga w Dolomity, więc deszczowa aura zasadniczo nie psuła żadnych ważnych planów, ale i tak zmusiła mnie do odpuszczenia kilku punktów na trasie przejazdu – nie było sensu wyściubiać nosa z auta w ścianie ulewnego deszczu… Niemniej, korzystając z krótkiego okna pogodowego, koło południa zatrzymujemy się w Vicenzie - mieście (wraz z przyległościami) wpisanym na listę UNESCO dzięki nagromadzeniu budowli zaprojektowanych przez wielkiego, renesansowego architekta – Andrea Palladiego.

Cel: Przejazd w Dolomity - a po drodze Vicenza i budowle Palladiegio.

Materiały i metody: *Parking w Vicenzie - zadaszony Canove koło Teatro Olimpico – 0.50 EUR za 15 min…
*Zwiedzanie: bilet wstępu do Teatro Olimpico – 12 EUR. Jeśli ktoś chciałby odwiedzić więcej budowli Palladiego jest kilka ciekawych opcji biletów łączonych.

Przebieg: Vicenza jest średniej wielkości miastem, często pomijanym przez turystów –konkuruje z takimi sławami regionu jak Padwa, Werona czy sama Wenecja. Jest więc spokojniejsza – choć częściowo może to być efekt aury, a częściowo faktu, że to dalej sierpień – miesiąc gdy sami Włosi wyjeżdżają na urlopy, i (mniej turystyczne) Włoskie miasta zamierają na kilka tygodni.

Samo historyczne centrum jest niewielkie, zwarte i całkiem urokliwe. Wszędzie widać piętno, jak odcisnął na mieście Palladio. Urodzony na początku XVI w. w Padwie, tworzył w całym regionie Veneto – w którym stał się najważniejszym architektem swoich czasów. Vicenza była jego popisową areną doświadczalną. W swoich projektach powrócił do czystych proporcji antycznego Rzymu, geometrycznej harmonii i prostoty formy. Był zwolennikiem funkcjonalności i klasycznego monumentalizmu. Szczerze mówiąc, można by spokojne jego dzieła wziąć za coś, co powstało 2 tysiące lat temu, nie zaś „zaledwie” niecałe 500 lat temu… Jego dzieła zainspirowały zresztą cały styl architektoniczny - Palladianizm, który początkowo rozwinął się w Anglii we wczesnym wieku XVII, i na dobre przyjął w wieku XVIII – jako reakcja na angielski Barok. Kształtował architekturę nie tylko Wysp Brytyjskich, ale częściowo – całego Imperium, w tym kolonii, które miały stać się Stanami Zjednoczonymi Ameryki.

W Vicenzie i jego okolicy Palladio projektował pałace miejskie i wiejskie wille zamożnych inwestorów prywatnych, jak również przyjmował miejskie zlecenia publiczne. Na przykład, na centralnym placu dominuje imponująca Basilica Palladiana - przebudowany przez Palladiego dawny, gotycki pałac miejski (obecnie muzeum sztuki). Jednak być może najbardziej niezwykła jest jego ostatnia budowla – Teatro Olimpico. Pierwszy permanentny kryty teatr renesansowy – i najstarszy zachowany do dnia dzisiejszego! Zbudowany na wzór teatrów antycznych, ukończony w 1585 roku - pięć lat po śmierci Palladiego. Dokończenie dzieła powierzono innemu, znanemu architektowi – i uczniowi mistrza - Vincenzo Scamozziemu. Sufit pomalowano w niebo i chmury, by przywołać złudzenie otwartych teatrów rzymskich i greckich. Zachwyca scaenae frons - jak w teatrach antycznych, bogato zdobiona, wielokondygnacyjna ściana architektoniczna zamykająca scenę – tutaj jednak zrobiona z drewna i tynkowanych cegieł, wykończonych stiukowymi rzeźbami. W arkadach widzimy wspaniałe złudzenie optyczne ciągnących się w głąb ulic starożytnych Teb. Ponoć by pootrzymywać złudzenie, w sztukach grali aktorzy różnego wzrostu. Co więcej - scenografia również jest oryginalna – jest więc najstarszą scenografią teatralną na świecie… Mając na uwadze doniosłą metryczkę miejsca – trudno nie wyjść stąd zachwyconym. Vicenza zdecydowanie zasługuje na przystanek w trakcie objazdu po północnych Włoszech!

*

Po drodze robimy jeszcze jeden niewielki przystanek – tym razem w Bassano del Grappa, gdzie znany nam już dobrze Andrea Palladio zaprojektował kryty, drewniany most (dobre miejsce do zwiedzania w deszczu!). Ta budowla nie wytrzymała oczywiście próby czasu – żywioł i wonny (w tym II Wojna Światowa) niszczyły budowlę, jednak raz po raz odbudowywano ją według projektu architekta. Poza tym, ta niewielka mieścina znana jest ceramiki i oczywiście grappy – mocnego destylatu z przefermentowanych wytłoków i pestek winogron (odpadów z procesu produkcji wina).

 
POPRZEDNI
POWRÓT DO LISTY
NASTĘPNY
 
Zdjęcia (25)
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
Komentarze (0)
DODAJ KOMENTARZ
 
migot
Magdalena M
zwiedziła 28.5% świata (57 państw)
Zasoby: 595 wpisów595 1711 komentarzy1711 13767 zdjęć13767 5 plików multimedialnych5