Geoblog.pl    migot    Podróże    Sprawozdanie z podróży w Alpy (2026)    Powrót do środkowego Triasu
Zwiń mapę
2026
18
sie

Powrót do środkowego Triasu

 
Szwajcaria
Szwajcaria, Meride
POPRZEDNIPOWRÓT DO LISTYNASTĘPNY
Przejechano 1368 km
 
Wstęp: Tego ranka planujemy ostatni punkt naszej podróży po Szwajcarii – kolejne miejsce z listy UNESCO, tym razem paleontologiczne… Monte San Giorgio, tuż przy granicy z Włochami – relatywnie niewysokie, zadrzewione, i dla niewprawnego oka niczym szczególnym nie wyróżniające się wzniesienie nad jeziorem Lugano, skrywa jedno z najważniejszych stanowisk skamieniałości środkowego Triasu…

Cel: Monte San Giorgio – i muzeum skamieniałości.

Materiały i metody: *Muzeum skamieniałości w Meride – 12 CHF + 3 CHF za audioprzewodnik.
*Waluta – frank szwajcarski, CHF, 1 CHF = 4.60 PLN.

Przebieg:. Ponad 240 milionów lat temu, niedługo przed rozpadem prakontynentu Pangei, tereny dzisiejszego Monte San Giorgio były płytkim morzem, a właściwie częściowo odizolowanym od otwartego morza basenem. Płytkie wody, prawdopodobnie o głębokości nie większej niż około 100 m, ze słabą cyrkulacją i okresowym brakiem tlenu przy dnie, stworzyły doskonałe warunki dla konserwacji martwych organizmów. Zapis obejmujący jakieś 15 milionów lat daje wgląd w życie, śmierć , ekologię i ewolucję organizmów rządzących wtedy tym zakątkiem świata. Ssaków jeszcze nie było, jest to też czas przed erą dinozaurów – te pojawią się dopiero pod koniec triasu, około 230 milionów lat temu. Nie znaczy to, że nie było większych i mniejszych gadów – i owszem, choć to jeszcze nie jest to, co systematyka nazywa dinozaurami. Najpowszechniejszym gadem był mały, zwinny, morski ichtiozaur – Mixosaurus, zaś jednym z większych przedstawicieli tutejszych gadów był Ticinosuchus – około 2,5-metrowy gad lądowy, daleki krewny zarówno dinozaurów, jak i dzisiejszych krokodyli. Znaleziono tu też kilkadziesiąt gatunków ryb, ponad sto gatunków bezkręgowców, a nawet rośliny – te oczywiście musiały dostać się do zbiornika z pobliskiego lądu i zostawiły tu swoje odciski. W sumie z tutejszych warstw wydobyto już ponad 20 tysięcy skamieniałości.

Część tych skamieniałych skarbów, wykopywanych tu od ponad półtora wieku, można zobaczyć w niewielkim, ale całkiem nowoczesnym muzeum w sennej Meride. Opisy są co prawda praktycznie tylko po włosku, ale z pomocą przychodzi audioprzewodnik, który na pewno warto wypożyczyć. Ekspozycja nie jest przeładowana, a na dodatek urozmaicono ją goglami VR. Grafika jest w nich dość podstawowa, nie liczcie na poziom z nowoczesnych gier wideo - ale mimo wszystko fajnie zobaczyć, jak „ożywają” wokół nas triasowe stwory. Co więcej, w jednym pokoiku siedzi „dyżurny” paleontolog, czy raczej technik paleontologiczny, który mozolnie oczyszcza jeden z setek znajdowanych tu rokrocznie okazów – jest to syzyfowa praca, którą można podejrzeć, a nawet na jakimś mniej istotnym kawałku kamienia pobawić się paleontologiczną wiertareczką.

Koniec końców – jak na dość trudną materię, jaką potrafi być paleontologia, szczególnie gdy nie prezentujemy gigantycznych i łatwo działających na wyobraźnię szkieletów T-rexów, opiekunowie tego stanowiska zrobili tutaj całkiem niezłą robotę!

*

Jeszcze ostanie zakupy, by upłynnić zalegające franki, i wczesnym popołudniem ruszamy w stronę Włoch. Tam czeka nas kilka dni (aktywnego) odpoczynku u rodziny, nim zaczniemy powolny powrót do Polski… Choć z kilkoma przystankami po drodze, między innymi w Dolomitach!

 
POPRZEDNI
POWRÓT DO LISTY
NASTĘPNY
 
Zdjęcia (20)
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
Komentarze (0)
DODAJ KOMENTARZ
 
migot
Magdalena M
zwiedziła 28.5% świata (57 państw)
Zasoby: 595 wpisów595 1711 komentarzy1711 13767 zdjęć13767 5 plików multimedialnych5