Geoblog.pl    migot    Podróże    Sprawozdanie z podróży w Alpy (2026)    U stóp Matterhornu
Zwiń mapę
2026
16
sie

U stóp Matterhornu

 
Szwajcaria
Szwajcaria, Zermatt
POPRZEDNIPOWRÓT DO LISTYNASTĘPNY
Przejechano 1233 km
 
Wstęp: Kolejne dwa dni spędzamy eksplorując szlaki trekkingowe w okolicy Zermatt – gęsto ale klimatycznie zabudowanego miasteczka-kurortu u stóp słynnego 4-tysięcznika Matterhorn. Szczyt, wydzielony z otaczających go masywów, góruje niczym idealna piramida nad położonym w głębokiej dolinie miasteczkiem. Przez cały czas zbiera na swoim szczycie chmury, więc jego lekko przetrąconego stożka praktycznie nigdy nie widziałam… No chyba że na tabliczce Toblerone – charakterystycznych, czekoladowych piramidek z miodowo-migdałowym nugatem, szwajcarskiego produktu eksportowanego na wszystkie strefy bezcłowe świata, dla których inspiracją była właśnie owa góra…

Cel: Trekkingi z widokiem na Matterhorn.

Materiały i metody: *Kolejki linowe: 1) Zermatt -Furi-Trocher Steg (trasa Matterhorn paradise): 27 CHF OW; powrót z Furi do Zermatt: 7.50 CHF. 2) Funikular Sunnegga RT + OW gondola do Blauherd (łączony bilet na taką kombinację): 26.50 CHF. Wszystko z Halfe Fare.
*Nocleg: camping Mühleye w Visp, jakieś 30 minut drogi od Tash (ostatniego miejsca gdzie można zostawić samochód przed zamkniętym dla pojazdów spalinowych Zermatt) 3 noce, 95.10 CHF. Dobry dla kamperów, świetne sanitariaty, ale poza tym słaba infrastruktura dla ludzi z namiotami. Nic bliżej Zermatt nie było dostępne – jeden camping w Tash zamknięty, drugi w Rondzie pełny kilka tygodni przed naszym przyjazdem…
*Parkingi w Tash – najtaniej znaleźliśmy parking Schaller, chwile przed Terminalem - 10 CHF za 12h.
*Przejazd z Tash do Zermatt – kolejowy shuttle, jakieś 15 min, jeździ co ok 20-30 min: 8.60 CHF w dwie strony (ze zniżką Half Fare).
*Waluta – frank szwajcarski, CHF, 1 CHF = 4.60 PLN.

Przebieg: Pierwszego dnia ruszyliśmy na zaczynający się na niemal 3 tys. metrów szlak Matterhorn Glacier Trail. Zaczyna się go dojeżdżając gondolą do Trockerer Steg, skąd surowym, polodowcowym terenem schodzimy do niżej położonej stacji Schwarzsee. Na tej wysokości znikają zupełnie soczyście zielone łąki i dzwonki krów. Skały, bardzo skąpa i skarlała roślinność, jęzory lodowców i szaro-zielone jeziora. Luźne kamienie i większe głazy – szare, rdzawe, białe i zielonkawe. Te ostatnie to głównie serpentynity - przeobrażone skały dawnego płaszcza oceanicznego, pozostałość po oceanie Tetydy, który istniał tu na długo przed powstaniem Alp. A nad tym wszystkim wyrasta sam Matterhorn – zbudowany z gnejsów należących do dawnego fragmentu kontynentu, który geologicznie łączymy z Afryką. To zdecydowanie najbardziej wyjątkowy krajobrazowo odcinek, zajmujący jakieś 2h (6,6km). Tutaj trasę można zakończyć, my jednak kontynuujemy dalej w dół, kolejne 750 metrów do niżej położnej stacji kolejki. Trasa z początku jest ciekawa, jednak sam koniec biegnie już przez las, i niewielkie zgrupowania uroczych domków, część zapewne wynajmowanych turystom – poczerniałe drewno i łupkowe dachy - ten widok się nie nudzi. Ostatecznie robimy dobrze ponad 11 km.

*

Kolejny dzień to zupełnie inne krajobrazy – i jest to faktycznie niesamowite, że ciągle górskie widoki potrafią nas tu zaskoczyć, i nieodmiennie – zachwycić. Podążamy Szlakiem Pięciu Jezior, który zaczyna się od podjechania funikularem Sunnegga, który stromą trasę pokonuje wydrążonym w skale tunelem. By dostać się na początek szlaku można przesiąść się na gondolę do Blauherd, lub iść tam na piechotę (jakieś 3km, mniej niż 1h – choć my chcąc oszczędzać mocno już spracowane nogi wybieramy opcję z gondolą). Trzeba przyznać, że najpiękniejsze jest pierwsze z rzeczonych pięciu jezior - Stellisee. Krystalicznie czyste, pływają w nim nawet jakieś spore pstrągi. Odbicie Matterhornu w jego tafli jest jednym z najbardziej znanych landszaftów Szwajcarii. Największe tłumy spacerowiczów koncentrują się zresztą właśnie na odcinku do tego jeziora, potem jest już znacznie mniej turystów. Urozmaicamy sobie nieco zaplanowaną trasę odbijając za restauracją Fluhalp na grań moreny bocznej lodowca Findel (Findelgletscher) - i to był strzał w dziesiątkę! Jedna z najlepszych panoram wyjazdu -z jęzorem lodowca z jednej strony, Matterhornem z drugiej, a z trzeciej trawiastymi stokami i alpejskimi chatkami…

Dalej widoki są nieco nierówne – raz piękne, raz nieco zbyt przekształcane przez człowiek podłóg potrzeb zimowej turystyki (kolejne orczyki i wyciągi, rozkopane drogi). Ogólnie krajobraz przypomina nasze wysokie Tatry, bo i wysokość się zgadza - średnio ok. 2500 m n.p.m. Szlak mija kolejne jeziora - zarośnięte glonami Grindjisee, czyste i przyjemne Grunsee, turkusowe Moosjisee ze zrzutem wody z hydroelektrowni, i otoczone sporym placem zabaw Leisee, już tuż pod Sunnegga (bo tam kończy się szlak, i stąd wracamy na dół ponownie funikularem). Kolejny dzień i ponad 11 km w nogach.

Co więcej, dzień prawie zakończylibyśmy jeszcze milej- spotkaniem z Jekatherine – ale niestety ostatecznie podróżnicze plany nam się rozjechały, i minęliśmy się o włos. Gdy my już walczyliśmy z wiatrem i kapryśną kuchenką gazową w Visp, starając się przygrzać polskie konserwy, oni dopiero wjeżdżali kolejką zębatą na Gornergrat – by podziwiać jak ostatnie promienie słońca muskają Matterhorn. Przy innej okazji się więc spotkamy!
 
POPRZEDNI
POWRÓT DO LISTY
NASTĘPNY
 
Zdjęcia (48)
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
Komentarze (0)
DODAJ KOMENTARZ
 
migot
Magdalena M
zwiedziła 28.5% świata (57 państw)
Zasoby: 595 wpisów595 1711 komentarzy1711 13767 zdjęć13767 5 plików multimedialnych5