Geoblog.pl    migot    Podróże    Sprawozdanie z podróży do USA: Floryda i Big Easy (+ Bahamy) (2026)    Południe Everglades – namorzynowy las i królestwo ptaków
Zwiń mapę
2026
23
lut

Południe Everglades – namorzynowy las i królestwo ptaków

 
Stany Zjednoczone Ameryki
Stany Zjednoczone Ameryki, Flamingo
POPRZEDNIPOWRÓT DO LISTYNASTĘPNY
Przejechano 8618 km
 
Wstęp: Everglades było zawsze podstawowym powodem, dla którego w ogóle chciałam zawitać do tego zakątka Stanów. Ten trzeci co do wielkości park narodowy kontynentalnego USA jest największym obszarem subtropikalnej dzikiej przyrody kraju, stworzonym w celu ochrony najrozleglejszych lasów namorzynowych półkuli zachodniej i zasłużenie wpisanym na listę UNESCO. Miejsce kiedyś uznawane za co najwyżej średniej jakości wysypisko, teraz jest słusznie cenione jako klejnot bioróżnorodności przyrodniczej, z niezwykle wartościowym, złożonym, zróżnicowanym, ale i kruchym ekosystemem: jednym z najważniejszych miejsc rozrodu tropikalnych ptaków brodzących regionu i rozwoju narybka 80% gatunków ryb Zatoki Meksykańskiej, oraz fundamentem ochrony południa Florydy przed skutkiem huraganów…

Cel: Park Narodowy Everglades - a dokładniej jego południowa część.

Materiały i metody: *Bilety wstępu: Jak wspominałam we wstępie - w
2026 drastycznie podniesiono ceny wstępów do parków narodowych USA dla obcokrajowców – w szczególności do kilkunastu najpopularniejszych z nich, do których Everglades zdecydowanie się zaliczało. I tak, poza 35$ za wjazd auta z pasażerami, każdy obcokrajowiec musi dopłacić 100$ „surcharge” – co jest kwotą dość absurdalną. Roczne karty America the Beautiful podrożały z 80$ do 250$ dla obcokrajowców – ale pozwalają one uniknąć tych absurdalnych opłat osobowych. My korzystamy z karty zakupionej jeszcze w 2025 roku – w starej cenie…
*Wycieczka niewielkim statkiem po „backcountry” – ok 50$, 1,5h.

Przebieg: Gdy wybudzone jet lagiem ruszałyśmy z domu w pierwszych promieniach wschodzącego słońca było naprawdę zimno. A przecież nie po to człowiek ucieka zimą na Florydę, żeby mieć 12C, dodatkowo ochładzane porywistym wiatrem… Ta niefortunna aura spowodowała, że odwołano nam organizowaną przez park – i co dość nietypowe, darmową! – wycieczkę kajakową po Zatoce Florydzkiej. Niemniej, program pogadanek i wycieczek oferowany przez parkowych rangerów w południowym centrum informacyjnym Flamingo oferuje kilka innych atrakcji – postanowiłyśmy więc stawić się na organizowany o 8.30 spacer z obserwacją ptaków. Młody i całkiem entuzjastyczny strażnik zaopatrzył wszystkich chętnych w lornetki i ruszyliśmy przybrzeżnym szlakiem wypatrywać pierzastych mieszkańców Everglades – a jest co oglądać, bo park jest domem (permanentnym lub czasowym) dla dobrze ponad 300 gatunków ptaków. Ponad naszymi głowami kołowały sępniki (różowogłowe i czarne), pelikany, przedrzeźniacze, w krzakach dopatrzyliśmy się lasówki kasztanogłowej, kardynałów i drozdów, w wodzie brodziły bekasy. Gdy po godzinie wycieczka się skończyła ruszyłyśmy dalej na własną rękę, mijając m.in. gniazdo rybołowa. Dalej jednak brakowało jednych z najbardziej ikonicznych ptaków brodzących Everglades – różowych łyżkodziobów (warzęch). Poinstruowano nas, że najlepiej ich szukać przy stawie o nazwie Eco Pond – i faktycznie! W towarzystwie nieco mniej spektakularnych białych ibisów i czapli filtrowały wody niewielkiego zbiornika…

*

Dalej pozostał jednak pewien niedosyt po odwołanej wodnej wycieczce z rana, więc szarpnęłyśmy się na rejs w głąb tzw. „backcountry” – trudno dostępnego obszaru lasów namorzynowych i słonawych jezior, które dominują krajobraz południa Everglades. Po obszarach przybrzeżnych i estuarium (Florida Bay), to kolejny ważny typ habitatu parku. Niewielka łódka sunie najpierw utworzonym sztucznie kanałem (Buttonwood canal), który kiedyś łączył się z Zatoką, ale szybko zorientowano się, że powoduje to zbyt duży przepływ słonych wód w głąb tego obszaru niszcząc unikalny ekosystem. Kanał ponownie więc zaczopowano betonową tamą – i jedyny z niego użytek mają teraz kajakarze i stateczki wycieczkowe. Przechodzi on najpierw w niewielkie jezioro Coot Bay, nim meandurjąc naturalnym strumieniem (Tarpon Creek) otwiera się na olbrzymi obszar Whitewater Bay – długi na 25 mil zdaje się kończyć znacznie bliżej, bo namorzynowe wysepki złudnie przybliżają horyzont. Główną atrakcją są tu same namorzyny – gwiazdy wybrzeży strefy międzyzwrotnikowej. Każdy z jakichś 60 gatunków drzew zaliczanych do tej grupy (trzy z nich występują w Everglades) rośnie na okresowo lub trwale zalanych terenach, i jest w stanie radzić sobie z mniej lub bardziej zasoloną wodą. Cechą rozpoznawczą są dla nich dwa typy korzeni – przybyszowe, stabilizujące rośliny w grząskim podłożu, i oddechowe (tzw. pneumatofory), pozwalające korzystać z tlenu zawartego w atmosferze, gdy brakuje go w zalanym podłożu. Nie brakuje tu też zwierząt – kolejnych gatunków ptaków, a nawet amerykańskiego krokodyla…

*

Wciąż nie wyczerpałyśmy jednak pełnej różnorodności środowisk, które można spotkać w Everglades – specjaliści doliczyli się aż 9 różnych habitatów! Mamy więc jeszcze m.in. lasy cypryśnikowe i lasy sosnowe, podmokłą prerię (sezonowo zalewane tereny z niższą roślinnością) i rozległe, słodkowodne bagna zdominowane przez sztywne trawy (saw grass). Jednak my tego dnia, późnym południem, zobaczymy dwa jeszcze inne miejsca, oba dość blisko wjazdu do parku od strony Ernest F. Coe Visitors Center, w Royal Palm - jednym z najwcześniej odwiedzanych w celach turystycznych obszarów Everglades. Stąd można udać się na dwa bardzo krótkie - ale wyjątkowo satysfakcjonujące szlaki. Pierwszy, Gumbo Limbo, prowadzi przez gęste, tropikalne skupiska drzew liściastych rosnące na lekko wyniesionym terenie – leśne wyspy pośród „morza traw”, czyli tzw. hardwood hammock. Tutaj gwiazdą jest drzewo, które pożyczyło swoją nazwę samemu szlakowi. Jego naukowa nazwa to Bursera simaruba, i poznacie je łatwo po łuszczącej się, czerwonawej korze. Drugi, Anhinga Trail wiedzie wyniesionymi podestami wśród sitowia wysokich traw i niewielkich stawów porośniętych żółtymi grążelami – to środowisko to z kolei słodkowodne slough (trudno o polskie tłumaczenie – trzęsawisko, rozlewisko?) - głębsze, wolno płynące kanały wodne przecinające bagna, kluczowe dla przepływu wody w Everglades. Nazwa szlaku zaś pochodzi od powszechnego tu ptaka – Anhinga – czyli wężówki amerykańskiej. Zobaczycie je wszędzie, suszące skrzydła po nurkowaniu za rybami. Ale to tylko jeden z wielu gatunków czekających na turystów – mamy czaple białe, zielone i modre, dławigady i sułtanki amerykańskie, czarne sępniki i krasnoskrzydłe epoletniki – uzupełniające naszą już i tak bogatą listę przyuważonych gatunków ptaków. Mamy tu też oczywiście znane i lubiane gady – niezdarne żółwie, i oczywiście – ulubione przez wszystkich aligatory. Te szlaki naprawdę powinny się znaleźć w programie każdej wizyty w Everglades!

*

Czy to wszystko nie jest szalenie ciekawe i fascynujące? Everglades było pierwszym Parkiem Narodowym stworzonym tylko w celu ochrony danego obszaru – nie przewidziano, by był tu jakiś turystyczny potencjał, bo brakuje tu rozmachu krajobrazowego Grand Canyon, Yosemite czy Yellowstone. Jednak gdy trochę szerzej otworzymy oczy, by docenić wyjątkowość tego miejsca – trudno go opuścić…Więc tak, planujemy kolejną wizytę w Everglades – tym razem na północnym krańcu, skupiając się na krajobrazach i atrakcjach najbardziej kojarzonych z tym miejscem… Ale to dopiero pojutrze, wcześniej ruszymy w kompletnie innym kierunku…
 
POPRZEDNI
POWRÓT DO LISTY
NASTĘPNY
 
Zdjęcia (60)
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
Komentarze (0)
DODAJ KOMENTARZ
 
migot
Magdalena M
zwiedziła 26.5% świata (53 państwa)
Zasoby: 574 wpisy574 1711 komentarzy1711 13224 zdjęcia13224 5 plików multimedialnych5