Geoblog.pl    migot    Podróże    Sprawozdanie z podróży do USA: Floryda i Big Easy (+ Bahamy) (2026)    Piracka republika
Zwiń mapę
2026
27
lut

Piracka republika

 
Bahamy
Bahamy, Nassau
POPRZEDNIPOWRÓT DO LISTYNASTĘPNY
Przejechano 9629 km
 
Wstęp: Koło 10 rano nasz kolos zaczął parkowanie tyłem w sporym porcie wycieczkowców w Nassau, stolicy Bahamów – przypłynął jako czwarty [!] statek tego typu. Lekko licząc oznacza to, że potencjalnie jakieś 15 tysięcy osób schodzi takiego dnia na ląd. Jest to trochę straszne, a trochę taka już wyspiarska ekonomia… Pogoda jest idealna, w końcu cieszymy się tu przyjemnym, tropikalnym ciepłem, którego systematycznie skąpiła nam tej zimy Floryda…

Cel: Zobaczyć chociaż kawałek nowego kraju – Bahamów.

Materiały i metody: *Wycieczka na Rose Island – ostatecznie wyszło po 90$ za osobę, co i tak jest rozbojem w biały dzień – podobna wycieczka powinna być za jakąś połowę tej kwoty… Wycieczki ze snorkelingiem, świnkami itd. – oryginalny plan, zaczynają się od 150$ od osoby, my tutaj bez lunchu najpierw płaciłyśmy 120$ - co może powinno już wzbudzić naszą czujność... Generalnie trzeba trzeba kilka razy upewniać się co zawiera wycieczka – z każą osobą z którą coś ustalamy. OI trzymajcie się z daleka od firmy „Sand Dollar”…
*Piwo w barze – 5$.
*Waluta – dolar bahamski, utrzymany w stałym kursie 1:1 z dolarem amerykańskim. Można płacić wymiennie jedną i drugą walutą.

Przebieg: Bahamy to wyspiarskie państwo na Atlantyku, więc choć geograficznie nie należy do Karaibów, zalicza się je do nich kulturowo. I faktycznie – od razu widać pewien wyspiarski luz płynnie połączony z chęcią wydojenia turysty z jego dolarów. Przynajmniej od takiej strony poznałyśmy Bahamczyków wychodząc z wycieczkowego statku – nasz błąd, mając niewiele czasu dałyśmy się nagonić naganiaczowi – jedno obiecał, przekazał z rąk do rąk, i nagle się okazało, że wcale nie jesteśmy na ustalonej wycieczce ze snorkelowaniem przy rafie, postojem przy żółwiach morskich i przystankiem na Rose Island przy bahamskich świnkach (a raczej kopii atrakcji, która powstała ‘naturalnie’ na Exumie, wyspie kawał drogi od Nassau – niemniej brodzące w turkusowej wodzie prosiaki stały się takim symbolem kraju, że atrakcja jest odtwarzana w różnych miejscach…). Dotarliśmy jedynie do świnek i tam mieliśmy jakieś 1,5h na cieszenie się plażą… Po małej awanturze zgodzono nam się oddać część kwoty, jednak gdy wróciliśmy z obiecanych 40$ na osobę zostało 30$. I tak w sumie cud, że cokolwiek nam oddano. Szkoda, że tak wyszło - bo gdyby jasno zakomunikowano co obejmuje wycieczka i cena byłaby uczciwa, to w sumie była to bardzo fajna przejażdżka… Kolor wody był obłędny, plaża praktycznie pusta, zdjęcia z tucznikiem bardzo radośnie hasającym w wodzie - zaliczone. A tak pozostał pewien niesmak. Cóż, widać w jakiś sposób tu hołdują wiekowej tradycji piracenia…

*

Archipelag był pierwszym lądem w Ameryce Środkowej, do którego przybyła ekspedycja Kolumba pod koniec XV wieku. Zastana lokalna ludność nie przetrwała długo – przez krótki czas była dogodnym źródłem niewolników dla kolejnych hiszpańskich eskapad, nim całkiem ją wytrzebiono. W połowie XVIII w., ku niezadowoleniu Hiszpanii, rozpoczęła się brytyjska kolonizacja, suplementowana wywożonymi z Afryki niewolnikami. Wiek później, w trakcie amerykańskiej wojny secesyjnej, wyspy były ośrodkiem handlu z siłami konfederackimi. W 1964 roku archipelag "wspaniałomyślnie" otrzymały od Brytyjczyków autonomię, a w 1973 roku niepodległość, choć dalej pozostają członkiem brytyjskiej Wspólnoty Narodów (Commonwealth).

Jak wiele podobnych państw wyspiarskich, i to zapełniało karty swojej historii gospodarczej wszelkiej maści nielegalnymi przedsięwzięciami. Najbardziej jednak spektakularne są karty historii związane z piractwem. Złoty okres tego niecnego procederu przypadał na lata 1650-1730. To właśnie w Nassau swoją kwaterę miała legendarna, XVIII-wieczna grupa piratów określana jako The Flying Gang, która grabiła co tylko płynęło płytkimi i zdradliwymi wodami Bahamów. Przez krótki czas w drugiej dekadzie XVIII wieku ogłosili tutaj swoją Piracką Republikę (z czarną flagą z czaszką i piszczelami), która – choć nieformalna, kierowała się pewnym honorowym kodeksem, wybierała demokratycznie kapitanów statków i uczciwie dzieliła łupy. Imperium Brytyjskie, w osobie wysłanego w 1718 roku na wyspę gubernatora Woodes’a Rogers’a położyła kres tej samowoli (co udało się głównie dzięki ułaskawieniu wszystkich piratów, którzy zgodzili się zaprzestać procederu).
been secured.

W czasach bardziej współczesnych, wyspy były miejscem przerzutu alkoholu do objętej prohibicją Ameryki, obecnie zaś - narkotyków. Mimo to, na tle innych państw karaibskich Bahamy cieszą się sporą stabilnością i bezpieczeństwem, dzięki czemu są popularnym kierunkiem wypoczynkowym - turystyka odpowiada za 70% PKB. Pielęgnowany przez długi czas status raju podatkowego przyczynił się do rozwoju drugiej głównej gałęzi gospodarki - usług finansowych. Choć pod presją międzynarodowych organizacji finansowych od 2000 wprowadzono bardziej rygorystyczne kontrole bankowe, Bahamy są dalej lubianym miejscem przechowywania majątków...

*

Po naszej małej morskiej eskapadzie zostało nam jeszcze kilka godzin w Nassau. Czas jednak szybko uciekał, nie starczyło go tak naprawdę, by jakkolwiek poczuć klimat miejsca. Poczłapałyśmy co prawda w okolice publicznej plaży Junkanoo i budek z jedzeniem The Fish Fry – miejsce zecydowanie lokalne, takie, w którym z pewnością spędziłabym wieczór nad rybą w innych okolicznościach – ale czas gonił, trzeba było wracać na kolosa, na którym wszak czekała (opłacona…) kolacja. Cóż, może i taki rejs to jest nienajgorszy sposób na odpoczynek, ale nie na zwiedzanie. Jeśli miałam kiedykolwiek jakąś myśl, że być może byłaby to kiedyś opcja by poskakać po małych, karaibskich państewkach – z tego pomysłu wyleczyłam się na dobre. Miałyśmy więc namiastkę Bahamów, ale pozostaje spory niedosyt… A jest tu potencjał na przyjemne wakacje!
 
POPRZEDNI
POWRÓT DO LISTY
NASTĘPNY
 
Zdjęcia (43)
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
Komentarze (0)
DODAJ KOMENTARZ
 
migot
Magdalena M
zwiedziła 26.5% świata (53 państwa)
Zasoby: 574 wpisy574 1711 komentarzy1711 13224 zdjęcia13224 5 plików multimedialnych5